Oduczenie się naszej bezradności – Współistniejąca poważna choroba psychiczna i medyczna AD 2

Uznając, że mężczyzna miał pilną potrzebę medyczną i nie rozumiał konsekwencji swoich decyzji, radziła wspólnocie, aby zabrała go do sali pogotowia. Badanie TK wykazało, że masa postępowała i teraz eroduje oskrzela. Irwin poradził rezydentowi, żeby pokazał mu obrazy. Dla kogoś, kto ma konkretny umysł – wyjaśniła – widział, że jest duża masa, jedząc . Było już za późno na wyleczenie, ale mężczyzna zgodził się na paliatywną radioterapię i zmarł spokojnie w swoim rodzinnym domu. Irwin wciąż się denerwuje, jak można zapobiec jego śmierci. Musisz dać ludziom możliwość leczenia . Irwin zastanawia się nad decyzją, by zmusić go do wyjścia na pogotowie, i zapytuje: Jaka najgorsza rzecz mogła się wydarzyć? Nie szanuje czyichś praw, jeśli nie rozumie.
Ale nawet jeśli tacy pacjenci zdają sobie sprawę, że potrzebują leczenia, prawdopodobnie nie będą w stanie go wykonać. Znacznie trudniejsze niż ocenianie czyjejś zdolności do wyizolowanej decyzji terapeutycznej jest wspieranie kogoś przez nieskończone chwile, gdy leczenie wymaga nienaruszonego poznania. Zarządzanie portem. Codzienne promieniowanie. Wymiotując całą drogę do domu w autobusie po chemioterapii i wstając następnego dnia, aby zrobić to ponownie. Jednym wyzwaniem jest to, że chwilowa kompetencja może maskować niedobory neurokognitywne, które zmniejszają się i zanikają. Oliver Freudenreich, psychiatra z MGH, który opiekuje się chorymi pacjentami, twierdzi, że nawet ci, którzy zdają się rozumieć swoją chorobę i leczenie, często odchodzą i zapominają o wszystkim, o czym dyskutowano. Istnieje przyczyna, że schizofrenia, po raz pierwszy opisana w 1891 roku, nazywała się demencja praecox – mówi.
Krok po kroku
Z charakterystyczną mieszanką empatii i pragmatyzmu Freudenreich podkreślił potrzebę wyznaczania realistycznych celów. Wielu lekarzy chce poprawić wyniki leczenia pacjentów z chorobą psychiczną, ale nie wie jak. Być może powinniśmy wymagać większej edukacji psychiatrycznej dla wszystkich lekarzy i stworzyć subspecjale w takich dziedzinach, jak onkologia i kardiologia dla zaawansowanych szkoleń w zakresie współistnienia chorób psychicznych. Ale Freudenreich sugeruje, że coś jest bardziej natychmiastowe: zmiana w naszym sposobie myślenia.
W kulturze medycznej skupionej na zarządzaniu zasobami, wielu z nas zinternalizowało dyrektywę, aby szukać testu lub procedury tylko wtedy, gdy jest coś, co możesz z tym zrobić . Jednak dla chorych psychicznie chorych z chorobą medyczną ta zasada często usprawiedliwia brak robienia niczego. . Po co biopsja masy piersiowej, jeśli pacjent z pewnością odmówi mastektomii lub chemioterapii? Po co mapowanie promieniowania, jeśli pacjent nie pojawi się w radioterapii? Freudenreich podkreśla jednak, że opieka nad tymi pacjentami wymaga innego sposobu myślenia. Jesteś odpowiedzialny tylko za następny krok , mówi. Bardzo ważne jest, aby zrobić pierwszy krok i nie sparaliżować się strachem przed tym, co może się zdarzyć na drodze .
Taki paraliż, zrodzony z poczucia, że nie jesteśmy w stanie kontrolować tego, co dzieje się dalej, uosabia stan psychiczny wyuczonej bezradności . 3 Zjawisko to zostało po raz pierwszy zaobserwowane w doświadczeniach na psach w połowie lat 60. XX wieku, a później w znacznym stopniu walidowane u ludzi. W jednym z eksperymentów jedna grupa psów otrzymała wstrząsy, które można było zatrzymać, naciskając nosy na panel; inna grupa, pomimo naciśnięcia panelu, nadal otrzymywała wstrząsy; a grupa kontrolna nie otrzymała wstrząsów. Kiedy wszystkie psy zostały umieszczone w środowisku, w którym mogły uciec przed wstrząsami, około dwie trzecie tych, którym wcześniej brakowało kontroli nad wstrząsami, nie uciekło, podczas gdy 90% pozostałych łatwo nauczyło się uciekać. Psy, które początkowo nie miały kontroli nad wstrząsami, najwyraźniej oczekiwały, że zawsze będą miały nad nimi kontrolę i w związku z tym nie zadawały sobie trudu, aby uniknąć szoków. Bezradność wydawała się być uczona.
Ale przyznając się do poczucia bezsensownej troski o stereotypowego chorego psychicznie pacjenta, który wielokrotnie pojawia się w izbie pogotowia, brudny, pijany i niespójny, Freudenreich ostrzega przed poddaniem się temu. Opowiedział mi o jednym z takich pacjentów, który po 20 latach, jako kwintesencja częstych lotów, nagle nie był. Przez 5 lat był trzeźwy, żył stabilnie w społeczności. Nikt nie mógł wiedzieć, ile będzie trzeba, by pomóc mu się tam dostać. Powiedzmy, że 10 prób jest koniecznych – mówi Freudenreich. Ktoś musi być numerem 2, 3 i 7. Po prostu nigdy nie wiesz, który numer jesteś.
Dedykacja i elastyczność
Kiedy Irwin została poproszona o spotkanie z Panem A. w klinice po długiej hospitalizacji psychiatrycznej, nie była pewna, w jaki sposób utrzyma jego stan stabilny, a co dopiero ją poprawi.
[więcej w: leczenie endometriozy forum, laryngolog wrocław, oprogramowanie stomatologiczne ]
[hasła pokrewne: jakie mięśnie pracują podczas biegania, olx pionki, dysmutaza ponadtlenkowa ]